Dzień przytulania < 3

sorry  JA PIERDOLE...
Jestem taka niesłowna, że aż mi siebie żal...
I nie chodzi tu tylko o to, że obiecywałam sobie i wam, że już nigdy więcej nie będę zaniedbywać bloga.... Bo będę. Żeby tu coś napisać trzeba mieć natchnienie, co nie zawsze mi towarzyszy, ale własnie dzisiaj dostałam takiego olśnienia żeby się nad sobą poużalać. Zdaję sobie sprawę, że nie było mnie prawie miesiąc, ale mam nadzieję, że nie wszyscy już o mnie zapomnieli :3 Prawda ?
  Wracając do tej mojej niesłowności to przez to mi się trochę oberwało. Zawiodłam bliską koleżankę, która mi ufała... A co najgorsze nie zawiodłam jej po raz pierwszy.... To się nazywa mieć tupet xd Tak wiem... powieście mnie i zetrzyjcie zwłoki, ale co ja poradzę? Czasu już nie da się odwrócić. Prawdopodobnie kiedy wygadywałam tą wielką, życiową tajemnicę, nawet nie byłam tego świadoma. Mówią, że zaufanie jest jak kartka papieru, raz zniszczona już nigdy nie będzie taka sama... Ponoć to prawda. Jednak szkoda, ze w moim przypadku się to nie sprawdza. Jak ja kogoś zawiodę to jest wielka afera, foch forever z przytupem i melodyjką. Ale jak ktoś zawiedzie mnie to ten foch trwa zaledwie pięć minut, bo ja jakoś nie potrafię i nie chcę się gniewać. Nie chcę mieć wrogów... Ale mnie można oszukiwać..., można podrwić..., można wygadać tajemnicę i zniszczyć zaufanie, bo u mnie ono nie jest kartką papieru tylko regenerującym się naskórkiem. Co prawda blizny zostają. ale teoretycznie już nie boli...
  Także podsumowując (zwracam się teraz do całej ludzkości), nie miejcie mi niczego za złe. Dziś dzień przytulania, więc wybaczcie wszystko, wymażcie z pamięci bo co złego to nie ja ;3 i chodźcie się potulić  
  

11 komentarzy :

  1. Jasne, mogę pomóc :))
    Co do koleżanki, to na pewno jej przejdzie, musisz tylko przeprosić i jakoś załagodzić sprawę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny post, smutny troche:'c
    Nienawidze sie klocic z moja przyjaciolka, szczegolnie jezeli to moja wina...
    W kazdym razie, mam nadzieje ze sie pogodzicie:c i ze wszystko sie ulozy, po prostu nie nastawiaj sie teraz negatywnie<3
    pewnie ze obserwujemy:>

    OdpowiedzUsuń
  3. *wieeeeelki przytulas na początek*
    Każdemu zdarzy się nagiąć zaufanie, ale można nad sobą pracować i pokazać, że mimo wszystko jest się osobą godną zaufania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tak samo... Też nie potrafię się długo gniewać. Dla innych to dobra cecha, ale czy dla nas samych?

    OdpowiedzUsuń
  5. wszyscy popełniamy błędy i nikt nie jest idealny, więc czasami nie warto trzymać urazy. Mam nadzieję, że będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  6. heheh dzień przytulanie :D a 6 lipca jest dzień pocałunku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymaj się~ Tak to w życiu bywa że ludzie przychodzą i odchodzą. Z resztą nikt nie jest idealny.

    P.S Zostałaś nominowana do tagu "ABC Award" Więcej na blogu.. ;)
    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam taka sprawę, nie chcę tutaj spamować, ani nic, ale obserwujesz mojego bloga przez program obserwacji google, który w przeciągu 2 tygodni ma zniknąć :< Dlatego zapraszam Cię do obserwowania mnie na bloglovin'- który ma zastąpi program google. Tu jest link: http://www.bloglovin.com/blog/3704460 BUZIAKI!! <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Tuuuulimyy !!!! ;)
    Super, że znów będziesz pisać. Nie martw się każdy ma z nas takie chwile, że musi zrezygnować z pisania czasem z powodów zależnych od niego a czasem nie.
    A odnośnie do obrażania się to też nie umiem się długo gniewać i nawet jeśli ktoś mnie zawiedzie to szybko mu przebaczam. Nie martw się nikt z nas nie jest idealny i każdy popełnia błędy, najważniejsza jest odwaga i przyznanie się do tego błędu. :)
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz tutaj = 1 komentarz na Twoim blogu!
Dziękuję ♥

Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka