Love story III

Gdy zobaczyłam to niewyraźne, szare i rozmyte zdjęcie, na którym tkwiła ta uśmiechnięta gęba, wydawało mi się piękne, śliczne, cudowne, pozytywne, radosne, nieziemskie!
Miałam tylko jedno w głowie...
Mimo, iż był to monitor, chciałam powiesić je sobie nad łóżkiem. 
TA twarz byłaby ze mną, gdy zasypiam i budziłaby mnie co rano. 
Ale był jeden problem. 
Obok Ciebie tkwiła ta parszywie uśmiechająca się dziewczyna. 
Długowłosa piękność, której nie znam, ze zbyt długimi nogami, o pełnym biuście wtulała się w Ciebie ze szczerym zadowoleniem.
Zadowolona z siebie.
Ale dziewczyna ma szczęście.


"Z kuzynką" - głosił napis pod zdjęciem.

`M.P. & S.O.

12 komentarzy :

  1. Fajny tekst :]
    Zdjęcie mega!

    Zapraszam do mnie:*
    dowciapna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. ta historia w notce prawdziwa?

    OdpowiedzUsuń
  3. ahhh! rozumiem!
    ja tutaj usycham w tej Norwegii bez jednego Pana :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję i licze na rewanż: my-colours-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. mhmm... tzn niby zerwaliśmy, ale to dlatego bo żyliśmy na odległość i jedyne wizyty to wakacyjne... :/

    OdpowiedzUsuń
  6. obserwuję i liczę na rewanż . :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy blog:)

    Zapraszam do wzięcia udziału w rozdaniu, które dziś ruszyło na moim blogu:) Do wygrania zegarek na łańcuszku:)

    dzastalandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. kurcze lubię to w jaki sposób piszesz :) a zdjęcie genialne! znalezione gdzieś czy własne? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny blog;)

    Obserwujemy?:)
    http://nacpanaksiezniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz tutaj = 1 komentarz na Twoim blogu!
Dziękuję ♥

Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka