Love Story

Chcę Ci w końcu to wszystko wygarnąć, uderzyć w twarz, powiedzieć jak boli. Ale nie dajesz mi szansy... Chodzisz z obstawą, a ja? Ja samotna, wyśmiana, mimo że to ty kłamałeś. Ja byłam szczera. Mówiłam prawdę, to co myślę, to co czuję. Teraz mimo, że milczę, wciąż wytykają mnie palcami. 
Milczę tak, jak Ty wtedy. Szkoda tylko, że mówisz "kocham cię" tej plastikowej lalce. 
Ale cóż, rana pomału się goi. Tylko gdy na mnie patrzysz, czuję maleńkie ukłucie. Czuję je za każdym razem, gdy przechodzę obok. Czemu się tak gapisz? Przecież dałam Ci spokój. Nie dręczę, nie piszę, staram się nie patrzeć. Czy nie mogę, chociaż liczyć na rewanż?
Mam dość. Podchodzę. Dzieli nas półtora metra. Wokół twoi znajomi. Teraz patrzysz inaczej. Zdziwiony? A może zawstydzony? Mówisz głupie "co?"
Ja milczę, nie mówię nic. Będę tak stała, aż nie powiesz im prawdy. 
A co nie mogę? No powiedz! Mów!
Nie chcesz mówić? Wstydzisz się prawdy!?
Uderzyłam Cię w twarz.
Nawet wtedy nic nie mówisz.
Odchodzę. Jestem z siebie dumna. Dumna? To za dużo powiedziane. Jest mi po prostu lżej.
O popatrz, twoja lalka biegnie w moją stronę z bojowym okrzykiem. Rzuca się na mnie, bije, kopie, ciągnie za włosy. Dlaczego nie patrzysz? No spójrz! Przecież ona robi to wszystko dla ciebie. Popatrz, jak się poświęca. Och złamała sobie paznokieć!
- Skończyłaś? - pytam. 
- Jeszcze pożałujesz szmato - dostaję odpowiedź. 
Dzwoni szkolny dzwonek. Potargana wchodzę do klasy. Zajmuję miejsce. 5, 10, 15 minut lekcji. Śmieją się ze mnie, rzucają kartkami.
Nagle jedna spada mi prosto pod nos. Otwieram. Czytam. 
"Mam zamiar z tym skończyć"
Myślę: no co ty nie powiesz?
Czytam dalej.
"Idziesz ze mną? Tam będziemy mogli być razem. Nikt nam nie przeszkodzi."
Odwracam się. Widzę Cię. Śmiejesz się swoim zadziornym uśmiechem i w zawstydzeniu spuszczasz głowę.
Przegrał? Chce się poddać? A jednak, nie jest taki twardy. 
Przecząco kiwam głową. Ja dam radę!


A teraz wytłumaczę o co chodzi.
Mianowicie do napisania tego czegoś zainspirowała mnie okładka pewnej książki. Pisze się prosto i przyjemnie. Mam nadzieję, że równie dobrze się czyta..
Chciałabym się od was dowiedzieć czy wam się podoba. Jeżeli tak, dajcie znać w komentarzu, a w przyszłości napiszę więcej.

13 komentarzy :

  1. Genialne ...strasznie mi sie podoba ..wiesz w połowie to tak wyglądało moje życie do niedawna .. ale bez wyszydzania ani takich .. tylko po prostu z tym ze mówiłam mu prawde a on sobie mnie olał i miał mnie w dupie .
    Świetnie .. mam nadzieje ze bedziesz pisać więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. mi się podoba ;)
    myślałem, że to pisała jakaś doświadczona poetka, albo, że to przepisałaś ;) ale naprawdę genialne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne jest to co napisałaś! :)
    Nawet nie wiem kiedy to przeczytałam, naprawdę super :)
    Czekam na kolejne części, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obserwuję Twoje wszystkie blogi. Wszystkie są niezmiernie ciekawe, odmienne, i świetne! :)
    Zapraszam .

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny blog ;))
    Obserwuję ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. to chyba pierwsze opowiadanie na jakimkolwiek blogu, które przeczytałam - bardzo fajnie się czyta :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Dzięki wszystkim. ;*
      Już niedługo nowa historyka :D

      Usuń

1 komentarz tutaj = 1 komentarz na Twoim blogu!
Dziękuję ♥

Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka