2# Coś dla zdrowia i urody

I znowu przychodzę do was z jedną wielką kupą porad, do których stosować się nie łatwo, aczkolwiek warto. Żeby było jasne, piszę to co wyczytałam w sprawdzonych i cenionych gazetkach. I nie chcę was zdołować, ale pomóc w wprowadzeniu i utrzymywaniu dobrych nawyków. Przeczytacie, a zrobicie to, co będziecie uważać za słuszne, bo wiedza nie chroni nas przed głupim zachowaniem. Niekiedy potrzeba bodźca, wyzwalacza, zbiegu okoliczności lub olśnienia. Jeden krok wymusza drugi, jedna zmiana powoduje lawinę innych zmian, a otwarcie nowego rozdziału chęć otwarcia i czytania następnego.
  • Soki są kaloryczne i stosunkowo mało nawadniają! - dlatego po treningu zawsze wybieraj wodę mineralną, a najlepiej napoje izotoniczne, które nawadniają lepiej niż woda, ale również zawierają duuużo konserwantów i sztucznych barwników... A więc zrób swój napój izotoniczny! Wystarczy litr wody średnio zmineralizowanej (Cisowianka), szklanka soku owocowego i gram soli, smacznego :))
  • Sok to nie owoc - ja wiem, że Tymbarki, nie Tymbarki reklamują super hiper pyszne napoje które ponoć uzupełniają naszą dietę, ale to nie prawda. Owszem, pyszne są, ale jak masz ochotę na jabłuszko - wybieraj owoc, a nie soczek.
  • Lody? Owszem czemu nie - a najlepiej sorbet kokosowy. Pysznie smakuje i mało kcal, bo zalewie 60 nas kosztuje.
  • Winda vs schody - oczywiście, że schody! Dzięki schodom zwiększamy pojemność płuc, spalamy tkankę tłuszczową, obwód talii, ciśnienie rozkurczowe jak i cholesterol również spada w dół.
  • Odpowiednia dieta - to taka kiedy rano jemy więcej, gdyż potrzebujemy mnóstwa energii na cały dzień, a wieczorkiem mało (bardzo małoooo!), bo wtedy nasz metabolizm zwalnia.
  • Rower - twój wróg? Spraw żeby stał się przyjacielem! Wystarczy 6 minut intensywnego kręcenia, by poprawić pamięć. A wszystko dzięki noradrenalinie, która wydziela się podczas wysiłku fizycznego i w stresujących sytuacjach. Stresować się nie watro, ale pośmigać na rowerze jak najbardziej.
  • Śniadanie - najważniejszy posiłek w ciągu dnia, a jeżeli uzupełnimy go warzywami i owocami możemy być pewni, że nasz organizm dostanie potrzebne porcje witamin i błonnika zanim dzień rozkręci się na dobre.
  • Nie odpuszczaj sobie! - Brzydka pogoda, więc dziś nie biegasz? Złe samopoczucie i nie masz ochoty na żadne ćwiczenia? Ciasteczka wyglądają zbyt smacznie i nie masz siły im się oprzeć? Czasami bywa i tak, ale to nie powód, by jutro zrobić tak samo. Jak tylko pogoda się poprawi, zbieramy tyłek w troki i joggingujemy, ćwiczenia nadrabiamy, a kiedy jednego dnia zjemy za dużo, drugiego możemy odmówić sobie małej przyjemności.
  • Pestki - to właśnie w nich (gł. migdały, pestki dyni) znajduje się biotyna, której niedobór powoduje suchość skóry, łuszczenie i wszelkie przebarwienia. Składnik ten znajdziemy też w wątróbce, żółtkach jaj, sardynkach, orzechach i grzybach.
  • Tłuszcze nie są złe - bez nich nie będziemy przyswajać witamin! Potrzebujemy ich, by chronić organizm przed uszkodzeniami. Dzięki kaloryczności są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii. Trzeba odróżniać tłuszcz "zdrowy" od mniej zdrowego. Ten pierwszy znajdziemy w orzechach, rybach i oliwach. Nie warto jednak magazynować tłuszczyku w postaci tkanki tłuszczowej.
  • Wstawaj z krzesła! - oczywistym jest, że ruch to zdrowie, a wicie co się dziej kiedy siedzimy? Nie dość, że tkanka tłuszczowa odkłada nam się w miejscach najbardziej uciskanych (czyt. tyłek), to na dodatek jedna godzina siedzenia skraca życie o 22 minuty. A więc jeżeli nie ma wolnego siedzenia w autobusie lepiej dla Ciebie ;)

20 komentarzy :

  1. O niektórych radach słyszałam. Na przykład o tej z tłuszczami dowiedziałam sie od brata, który jest na diecie. Podobno (przynajmniej on mi tak powiedział) najgorsze są węglowodany, na które trzeba najbardziej uważać. Najbardziej mnie zaskoczyłaś tą informacją z pestkami. Nie wiedziałam ani nigdy bym nie pomyślała,że powodują suchość skóry i przebarwienia. Zastanawiam się też trochę nad sokami. Wiadomo, sam owoc będzie lepszy, bo do soków są dodawane różne inne substancje. Ale jeśli by był sok 100% to czy można by było go traktować jak owoc?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego nie doczytałam, ale biorąc to na zdrowy rozum osobiście uważam, że i tak lepiej zjeść owoc. Porównajmy na przykład pomarańczę i sok pomarańczowy 100%. Myślę, że tak czy inaczej sięgnęłabym po pomarańczę gdyż taka "pomarańcza" w postaci soku na bank nie zawiera wszystkich tych skórek i nie skórek oraz miąższów. Prościej mówiąc jest ogołocona ze wszystkiego. Tak przynajmniej uważam.

      Usuń
    2. Moim zdaniem lepiej zjeść całą pomarańczę :) W sokach ( takich kupnych ) jest dużo węglowodanów, w tym cukrów. Wiadomo, w owocach również jest dużo cukru ale jest też wiele dobroci, których w sokach pewnie nie znajdziemy. Chcesz wypić sok? Można samemu go zrobić ze świeżej pomarańczy ;P

      Usuń
  2. Ja sobie nie umiem odmówić jedzenia i słodyczy, ale muszę coś zrobić bo się poszerzam za bardzo. xd

    OdpowiedzUsuń
  3. http://rozdaniablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej ostatniej rzeczy nigdy wcześniej nie słyszałam, ale brzmi ciekawie i chyba powinnam się bać, bo prowadzę siedzący tryb życia. Ehh... i tak pewnie nie zacznę ćwiczyć. Bo u mnie sprawa wygląda inaczej: wyglądam dobrze, wręcz jestem szczupła, przez co nie mam żadnej motywacji, a muszę ćwiczyć, bo mam chory kręgosłup. :/
    shelf-of-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja też "nie muszę" ćwiczyć, ale po prostu lepiej się czuję, kiedy to robię. Kiedyś kiedyś... już jakiś czas temu znalazłam w sobie motywację żeby zmienić coś w swoim życiu i tak właśnie zaczęłam ćwiczyć. Daje mi to mnóstwo frajdy i przyjemności. Aktywność fizyczna to dla mnie relaks. Jem to, co chcę, oczywiście w granicach możliwości i z umiarem, gdyż mam niedowagę i chcę zdrowo przytyć. Również jestem szczupła i nie narzekam na kilogramy zbędnego ciała :))

      Usuń
  5. Porady świetne, ale z tym siedzeniem nie wierzę. Inaczej pewnie, połowy osób na świecie powinno by już nie być! ;p Z tych soków skorzystam, po wakacjach ;p. Może na szczęście dla mnie w moim bloku, nie ma windy. W wolnym czasie wpadnij do mnie, dopiero zaczynam, ale może Ci się spodoba! www.classims.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ciekawe porady, naprawde! nie wiedzialam, ze sorbet kokosowy ma niewiele kalorii a ze rower jest lekiem na pamiec; teraz juz wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne porady, nie wiedzialam o tej ostatniej poradzie. Jest bardzo ciekawa, na razie mi nie grozi chyba, ale jak od sierpnia bede do szkoly jeździć 3 godziny w dwie strony to trochę to życie mi się skróci heh., ale cóż.
    Do roweru się przekonalam, uwielbiam na nim jeździć teraz się nie moge na dziwić, że 7 lat w ogole jakos mnie nie ciągnęlo i na nim nie jeździlam. Ale myślę, że to miejsce gdzie mieszkam to mnie bardzo motywowuje bo na rowerze zawsze szybciej się dojedzie niż autobusem albo na piechotkę. Tym bardziej, że są tu genialne ścieżki rowerowe, wiec jnic tylko korzystać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawe rady ;) Niestety nie o wszystkich wiedziałam...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis z radami, ale słyszałam tylko o niektórych.

    Pozdrawiam cieplutko i życzę miłego dnia :)
    www.nataliamajmonroe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Śniadanie w sumie dla mnie to chyba najmniej ważny posiłek, a sie okazuje jak jest istotny.
    Dobrze dowiedzieć sie pary rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za poradę chętnie skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam sobie sokowirówkę Philips i piję soki, warzywno owocowe, wiem, że warzyw powinno być ok. 80% ale u mnie wychodzi to tak po połowie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nie umiem pić wody, zawsze tylko soki..
    Ten post gdzieś sobie zapiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ciekawy post :) ja zwykle pije wodę :) ale od czasu do czasu sok pomarańczowy ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. Super post :) Krótkie, ale wartościowe rady. Niestety, wile nastolatek woli stosować diety, które opierają się na zaniżaniu kaloryczności lub głodówek. Najwięcej kalorii powinniśmy pokryć z obiadu, a najmniej z 2 śniadania i podwieczorku, zgodnie z opracowanymi normami pokrycia energii z poszczególnych posiłków. Woda jak najbardziej nawodnią nasz organizm, gdyż woda średniozmineralizowana dostarcza wiele składników mineralnych na odowiednim poziomie, a podczas treningów pocimy się, co wpływa na wydalanie wody z organizmu (przez skórę tracimy ok. 600 ml wody, zgodnie z bilansem wodnym organizmu). Napoje izotoniczne również świetnie się nadawają. Soki warzywno-owocowe również nawadniają nasz organizm. Owoce można również zastąpić sokiem owocowym świeżo wyciśniętym, zgodnie ze stanowiskiem wielu specjalistów żywienia z Instytutu Żywienia i Żywności. Zgadzam się również, że lepiej korzystać z windy. Dziwne jest to, że ludzie wolą korzystać z windy niż ze schodów. Ogólnie rzecz biorąc, winy zazwyczaj są przeznaczone dla osób niepełnosprawnych, którzy nie mogą korzystać ze schodów. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz tutaj = 1 komentarz na Twoim blogu!
Dziękuję ♥

Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka