Wypijmy za błędy

I tak nagle została sama
Jakby została szczelnie zamknięta w szklanym słoiku
Wielu coś do niej mówiło, ale ona słyszała jedynie swoje kotłujące się myśli
Czuła pustkę i tęsknotę, ale nie wiedziała dlaczego...
Obserwowano ją, ale nie było przy niej nikogo, komu mogłaby powiedzieć co czuje
Gubiła się w swoich myślach
To wszystko i nic zarazem za bardzo ją przytłaczało
Nie miała siły, ani odwagi stanąć naprzeciw i otworzyć swe serce na oścież
Bała się przyszłości i tego, że w końcu będzie musiała podjąć decyzję
Będzie musiała wybierać
Wiedziała co jest słuszne, ale serce podpowiadało jej co innego
Teraz czeka ją walka
Ciekawe czy przetrwa dni próby...

Myślała, że ma przyjaciela
Że owy przyjaciel jej ufa
Że może mu powiedzieć o wszystkim
Nie lubiła tajemnic, więc zawsze szczerze mówiła, co myśli
Teraz musi skrywać wszystko w sobie
Nie ma już z kim szczerze porozmawiać
Bo jeśli to zrobi straci wszystko, co ma

Mówią, że łzy to nie oznaka słabości, a tego, że komuś na czymś zależy
Może i jej zależy, ale to nie zmienia faktu, że jest słaba
Bardzo słaba
Wystarczy kilka słów, które potrafią rozerwać jej serce

18 komentarzy :

  1. Czuję się jakbym czytała Wertera. Pewnie dlatego, że własnie go przerabiam jako lekturę szkolną. Ale tak na serio, to bardzo zalatuje bohaterem romantycznym: jest samotność, jest bezradność, chęć zmian i jednoczesna obawa przed nimi, zgłębiony świat uczuć. I jeszcze patetyczny dość język. Akurat bohaterów romantycznych lubię- lepsze to niż sentymentalizm i te ich sielanki- ale trudno mi czytać takie rzeczy... Bo jako niepoprawna uczennica zastanawiam się zaraz : w jakim celu zostało to zapisane? Żeby odkryć jakąś nową prawdę? Nie odkrywa... Żeby nauczyć czegoś? Nie uczy... Nie rozumiem tego i to mnie dręczy, czyżby jedynym sensem było po prostu wylanie anonimowe wylanie goryczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tu jest właśnie sedno sprawy. To nie ma odkywac, bo wszystko jest już odkryte. Nie musi uczyc, to uczucia, a nie szkoła... To taki rodzaj mojej własnej poezji.. Wylewam z siebie różne melancholijne rzeczy, ale ubieram o ładnie w słowa żeby nie było tak w prost... Bo to właśnie to, co czuję.

      Usuń
  2. Wylewanie z siebie różnych żalów, czy myśli w formie poezji jest niezwykle pomocne. Od razu człowiek czuje się lepiej, chociaż trochę. Mi też to pomaga, chociaż ostatnio zauważyłam, że moje wiersze są przesiąknięte taką tematyką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna poezja, ale bardzo smutna. Masz bardzo dobrą zdolność pisania, wylewania swoich uczuć. Dobrze, że nie tlumisz ich w sobie.

    Ps: Dotarł mój list do Ciebie ? ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli dotarl, bo dzis otrzymalam odpowiedź od Ciebie, a i dziękuje za mila niespodziankę w środku ;*

      Usuń
    2. późno odpisałam i właśnie niedawno wysłała, ale dobrze że już doszedł :)

      Usuń
  4. te słowa są mi obecnie bardzo bliskie

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie, życiowe i bliskie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie to napisałaś, naprawdę. Szczerze mówiąc, omal się nie popłakałam. Chociaż może dlatego, że twoja notka wydała mi się bardzo bliska.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak bardzo blisko nam czasami do tych słów...

    OdpowiedzUsuń
  8. poezja bardzo mi się podoba , chodź jest smutna . Masz zdolność pisania

    OdpowiedzUsuń
  9. Super opowiadanie! Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  10. czytam, czytam i każde kolejne słowo wydaje mi się coraz bliższe i znajome.. smutne, ale prawdziwe, niestety..

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam się na poezji, ale to naprawdę mimo że smutne, jest takie prawdziwe...

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne....

    http://rita-fashion1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

1 komentarz tutaj = 1 komentarz na Twoim blogu!
Dziękuję ♥

Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka