Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą music. Pokaż wszystkie posty

Uciekaj!

  Kiedyś stąd wyjadę. Zostawię to wszystko i ruszę w świat. Nie wezmę ze sobą nic, co by mi ciążyło w bagażu. Zamieszkam gdzieś, gdzie nikt mnie nie zna i tam zacznę wszystko od nowa. Po swojemu. Poznam nowych ludzi, ale nie będę się angażować w żadne znajomości. Będę żyć chwilą, z dnia na dzień. Będę żyć na zasiłku i jeździć autobusami na gapę. Będę przeklinać życie, ledwie wiążąc koniec z końcem.  A może ustatkuję się, znajdę dobrą pracę i wpadnę w przyjemną rutynę. Na pewno założę rodzinę, by mieć dla kogo żyć. Jednak póki co, chcę chodzić własnymi drogami. Nie będę na posyłki, ani niczyje zachcianki. Jeżeli powiesz "tak", ja powiem "nie". I nie dlatego, że tak uważam... Chcę po prostu decydować o sobie sama. Już wiem, że tutaj nie zostanę.
  A może zostanę? Przecież kocham to miejsce. Tą wydeptaną od maleńkości ziemię. Tą trawę co rano pokrytą rosą. Te krwistoczerwone truskawki na działce i poziomki dojrzewające tuż obok. To ujadanie psa po nocach i tutejszych ludzi, z którymi żyję od kiedy pamiętam. Te drogi i ścieżki... Te wschody i zachody słońca, które przebijają promieniami przez te właśnie drzewa. Tutaj wszystko jest wyjątkowe, ale czy to wszystko pozwoli mi być sobą? Pragnę wolności. Czy kiedyś znajdę to jedno, jedyne miejsce? TO miejsce?

Przyszedł w końcu czas na obiecany muzyczny tag! Pytań nie było wiele, a nad odpowiedziami długo się nie zastanawiałam. Jednak żeby odpowiedzieć na nie na 100% musiałam kilka razy przesłuchać moją play listę, bo wbrew pozorom wskazanie ulubionej piosenki nie jest wcale takie proste.

Skoro już jesteśmy przy ulubionej piosence, to przyznam się, że nie potrafiłam wybrać... To dla mnie nic nowego, dlatego na pytanie "Jaka jest twoja ulubiona piosenka?" odpowiem, że takie naj naj mam dwie. A są to "Little Things" w wykonaniu One Direction i "Always" Bon Jovi. I już pewnie się domyślacie, że do mojego serca trafiają lekkie rockowe ballady, a te dwie szczególnie wpadają mi w ucho wciąż na nowo, dlatego nigdy się nie nudzą.



Były już ulubione piosenki, więc teraz czas na te nielubiane. Swego czasu piosenkę "What Does The Fox Say" znał każdy nastolatek. Co drugi nucił ją pod nosem. Prawda była taka, że jedni ją uwielbiali, inni nienawidzili. Przyznam, że z początku wydawała mi się fajna, oryginalna, ale po pewnym czasie irytująca... Teraz na pewno nie do posłuchania.


Piosenka która rozwesela? Z racji tego, że uwielbiam nasz polski zespół Video, nie zabraknie tu ich nuty "Co za dzień". Nie słucham jej często, ale z pewnością należy ona do tych pozytywnych i pełnych energii. Poza tym ostatnio nuciliśmy sobie ze znajomymi starą jak świat nutę "A wszystko to, bo ciebie kocham" Ich Troje. Przyznam, że śmiechu było co niemiara!



Przyznam, że kiedy sobie to śpiewaliśmy, to szaleństwo w szkole dorównywało temu na scenie ;)

Piosenka która zasmuca? Może utwór "Mój świat bez ciebie" zespołu Lady Pank smutny nie jest, ale właśnie to puszczam sobie, kiedy mam gorszy dzień, a humorek nie dopisuje. Pewnie dlatego kojarzy mi się ze smutkiem, a mimo wszystko bardzo mi się podoba.


Padło również pytanie "Jakie piosenka przypomina Ci o kimś/o czymś?" Odpowiadając, takich piosenek jest kilka. Pierwszą z nich jest "Brother Oh Brother" wykonawcy o dziwnym imieniu i nazwisku ;) W każdym razie jego charakterystyczne "ołołoł" nuciłam sobie z przyjaciółką przez całą podstawówkę i to właśnie z nią kojarzy mi się ta piosenka.  Kolejną nutą, którą zapamiętam chyba do końca życia jest K.A.S.A. "Piekniejsza". A wszystko przez pewną pamiętną dyskotekę, na której dużo się działo i dużo się tańczyło! Bardzo miłe wspomnienia :) Jest jeszcze jedna taka mało znana piosenka, która przypomina mi wakacje 2012 bodajże (nie mam pamięci do dat). Na początku nie kojarzyła mi się zbyt dobrze, kiedy jej słuchałam nierzadko miałam w oczach łzy. Teraz mgliście przypomina mi wydarzenia z tamtego okresu - Keane "Somewhere Only We Know".




Zadaliście również pytanie, do jakiej piosenki znam cały tekst? Och jest taka jedna! I przyznam, że bardzo często sobie ją śpiewam i nucę, a kiedy leci w radio podkręcam głośność. Należy ona do moich ulubionych i chociaż nie jest tą naj naj, to wprawia mnie ona w pozytywny nastrój :) Ponadto jej tekst już nie raz rozwinął moją wyobraźnię! Za każdym razem, kiedy jej słucham przed oczami mam inne wyobrażenie zawartej w tekście sytuacji. Do tego jest tajemnicza i niedopowiedziana. Każdy może ją filtrować przez własne uczucia i doświadczenia. Pewnie dlatego tak mi się podoba - Rotary "Lubiła Tańczyć".


Piosenka która mnie usypia? Z założenia nie zasnę przy żadnej, ale przyznam, że jest taka jedna, przy której mi się to udało. Sama byłam zdziwiona, kiedy w nocy przebudziłam się ze słuchawkami w uszach, a w nich w kółko cichutko pobrzmiewała melodia Happysadu "Taką wodą być". Swoją drogą, do tej piosenki również znam cały tekst. 


Oprócz "Lubiła tańczyć" piosenką, którą często nucę jest genialna nuta znana z filmu "Uwierz w Ducha" Tytułu i wykonawcy nie kojarzę, ale przyznam, że od kiedy ją usłyszałam (a było to kilkanaście lat temu!) wciąż siedzi w mojej głowie.

  
Czytaj więcej >

Prawda Pokora Miłość


Okres oczekiwania na święta Wielkiej Nocy tzw. Wielki Post to idealny czas na uporządkowanie sobie wielu spraw. Robimy porządki, myjemy okna, odkurzamy stare zakurzone wiosenne gadżety. Niektórzy z nas święta traktują bardzo przedmiotowo. Trudno się dziwić, bo "Wielkanoc bez jajek i zajączka w koszyku to nie święta". Symbolika i tradycja oczywiście jest bardzo ważna, jednak w tej całej komercyjności świąt zatraca się wiele istotnych szczegółów. Po pierwsze Wielki Post. Większość z nas krzywi się na te dwa słowa. Nic dziwnego, bo dam sobie rękę uciąć, że kojarzą się one Wam z ograniczeniami, być może dietą, nie rób tego nie rób tamtego. Nikt nie lubi kiedy czegoś się mu zabrania, nawet dla jego dobra. Ale w oczekiwaniu na zmartwychwstanie Jezusa niekoniecznie chodzi o sztywne ramy korzystania z komputera, mniejszą ilość jedzenia, czy zaprzestanie słuchania muzyki na 40 dni i 40 nocy.
Owszem, powinien być to dla nas wierzących czas melancholii i zadumy, ale nikt nam nie zabroni się uśmiechać i rozmawiać. Według moich poglądów nie powinniśmy robić wielkich imprez, ale kto powiedział, że nie można posłuchać muzyki w gronie znajomych? Otóż moi drodzy, w Wielkim Poście nie chodzi o to, by się ograniczać, ale powinien być to czas pracy nad sobą. Kiedy nie mamy czasu dla siebie i bliskich, podczas tych 40 dni powinniśmy go znaleźć, trochę przystopować i zachwycić się światem.
Polecam obejrzeć każdej kobiecie :)
Prawda.
Tak bardzo jej dzisiaj brakuje. Nie możesz wierzyć żadnemu człowiekowi, bo zapewne kłamie w żywe oczy. Coś ukrywa, coś przekręci na własną korzyść. Ale spróbuj się nad tym nie zastanawiać. Uwierz sobie i na tym poprzestań. Jeżeli Ty będziesz prawdziwy, ludzie wokół Ciebie też będą szczerzy. Dąż do prawdy i głoś prawdę, a znajdziesz naśladowców.
Pokora.
Mało znane słowo, często wyśmiewane, ale nie skore do zemsty. Weź na siebie swoje życie. Upadnij i podnieś się. Leć w dół i w górę. Niech Cię wyśmiewają, niech źle Ci życzą, ale jeśli to nie są ważne dla Ciebie osoby, nie zawracaj sobie tym głowy. Idź do przodu, ale nie za tłumem. Idź przed siebie. A jeśli nigdy się nie potkniesz, nie osiągniesz celu.
Miłość.
"Będziesz miłował Pana Boga swego,
z całego serca swego,
z całej duszy swojej,
i ze wszystkich sił swoich,
a bliźniego swego jak siebie samego."
Jak trudno kochać tych najmniejszych, tych którzy są najbliżej, wie o tym każdy z nas. Jest to nie dala wyzwanie. Ale podejmijmy je. Tak mimo wszystko. Tak po prostu.


Pod koniec miesiąca standardowo mało podsumowanie. Myślę, że marzec to póki co najaktywniejszy miesiąc w tym roku. Codzienne słońce dało mi dużo energii. Niestety na krótko, bo od jakiegoś czasu chodzę wypłowiała. Już w krótce się to zmieni! Zamierzam obudzić się z zimowego letargu i wziąć się za siebie. Trzymajcie kciuki :)
Tymczasem się jeszcze poobijam.


 Zdecydowanym ulubieńcem miesiąca jest piękna pogoda! Słońce po prostu mnie rozpieszcza. Ciepełko, piękne widoki wschodu i zachodu słońca. Czego chcieć więcej?

Spacery. Właściwie niedawno odkryłam ich magię. Zazwyczaj moje wędrówki miały jakiś cel, ale to te bezcelowe właśnie są dużo przyjemniejsze. Przy okazji można pomyśleć, odpocząć i zaczerpnąć świeżego powietrza. Polecam :)

Herbata. Mimo, że zima nas już opuściła, to ja nie opuściłam rozgrzewającego napoju na chłodne wieczory. Babcia mnie kocha i zafundowała mi pudełeczko aż z sześcioma przepysznymi smakami!

Muzyczny tag się pisze, ale gdybyście mieli jakieś konkretne pytania zadawajcie je śmiało w komentarzach, lub na asku. Na pewno odpowiem :)

Czytaj więcej >

Muzyka na przestrzeni mojego życia

Zaczęło się od radia. Mama codziennie rano włączała radio, aby obudzić mnie do szkoły. Nigdy nie musiała nawoływać, wystarczyło że nacisnęła przycisk "włącz", z głośników popłynęła melodia, a moje oczy otwierały się samoistnie. Nigdy nie mogłam spać przy muzyce, po prostu nie umiem. Radio grało i gra u mnie średnio 12 na 24 godziny. Jest włączone zawsze, kiedy ktoś jest w domu. Muzyka więc towarzyszyła mi od maleńkości, aż po dziś dzień, ale z moimi gustami bywało różnie.
 
Nie przypominam sobie czego słuchałam przed Hanną Montaną, ale wiem co nastąpiło po niej. 3/4 klasa podstawówki. Dostałam wtedy nowy telefon, który mógł już odtwarzać mp3. Istny szpan wśród dzieciaków. Wtedy po raz pierwszy stworzyłam sobie własną playlistę, na której królowała Ke$ha i jej hit "Tik Tok". Istnego świra miałam na punkcie "Girlfriend" Avril Lavigne, oraz Katty Perry i jej feministycznego podejścia w piosence "Hot N Cold". Z kolei miłosne zapałania biły od zespołu Video (który zresztą uwielbiam po dziś dzień) i Ani Wyszkoni wykonujących "Soft", oraz Mroza śpiewającego "Miliony Monet".
 
 
 
 
Jakże ja byłam zauroczona tymi kobietami! Wszystkie imponowały mi pewnością siebie i krytycyzmem wobec płci przeciwnej, co w tamtym okresie mojego życia i u mnie odbiło piętno. Okropnie podobał mi się głos Ke$hy i jej sposób bycia. Była kontrowersyjna, nieprzeciętna. Z jej luzactwa biła pozytywna energia. W wieku 12 lat też chciałam taka być. Avril imponowała mi rockowym podejściem. Katy natomiast była wyśmienita w swoim klasycznym wydaniu. Oczywiście tak naprawdę w życiu nie czytałam, ani nie słyszałam na temat tych osobowości. Widziałam to, co było pokazane w teledyskach i z tym je utożsamiałam.
 
 
 
"Soft" trafiło poprzez uszy do serca już za pierwszym razem. Piękna w swej prostocie muzyka urzekła mnie od razu. "Hej hej, jeszcze raz. Hej hej, zaczaruj czas" Piosenka kojarzy mi się z wiosną, bo właśnie pewnego słonecznego kwietniowego dnia ją usłyszałam. Z Mrozem, było trochę inaczej. Fazę na tą nutę przejęłam od koleżanek, które pod nosem nuciły tę charakterystyczną melodię. Zresztą Mrozu był wtedy jednym z niewielu nam znanym PRZYSTOJNYM mężczyzną śpiewającym o miłości! To musiał być hit!
 
 
Kolejnym etapem była szósta klasa podstawówki, kiedy to świat zaczynał poznawać Lady Gagę i inne gwiazdki jej podobne. "Bad Romance" zawojował muzycznym rynkiem i przez długi długi czas w radio nie leciało nic innego. Co druga piosenka na dyskotekach to właśnie przebój Lady Gagi. Wtedy też wszystkim dobrze znaną piosenką była rapowana "Number One". Przyznam, że do tej pory mile wspominam tą piosenkę.
 

 
 
 
Wakacje 2010 bodajże należały do najbardziej obfitych w muzykę. Mundial w RPA wyniósł na wyżyny Shakirę i mimo, że nie każdy oglądał piłkarskie dokonania, to "Waka waka" nie schodziła z radiowych list przebojów. W tedy także Rihanna trafiała w moje muzyczne gusta, a szczególnie jej duet z Eminemem. Pamiętam nawet, jak raz na lekcji zadzwonił mi telefon, a srogi nauczyciel puścił mi to płazem tylko dlatego, że Rihanna zaczynała  swoje "Just gonna stand there and watch me burn
But that's alright because I like the way it hurts".
 
 
 
W gimnazjum to się słuchało... Wtedy wstydziłam się przyznać, że urocze ballady Justina Biebera mieściły się na mojej karcie SD, jednak pamiętam, że "Pray" i "One less lonley girl" miałam nawet jako dzwonek w telefonie. Uwielbiałam praktycznie wszystkie jego ówczesne piosenki. Rozczarowałam się kiedy przeszedł bardziej na elektro pop, przestało mnie to tak kręcić, albo po prostu z niego wyrosłam.  W tym samym czasie zauroczona byłam Codym Simpsonem i jego jakże kiczowatym dziewczęcym głosem. Przez ten czas ukształtowało się we mnie zamiłowanie do ballad romantycznych.
 
 
 
 
Pod koniec gimnazjum objawił mi się zespół One Direction. Pociągało mnie wtedy w stronę milusińskich piosenek o miłości, śpiewanych przez przystojnych chłopaków. Ja i koleżanki miałyśmy bzika na ich punkcie, chociaż niektóre w tym czasie słuchały już ciężkich rapsów. W każdym razie nigdy nie umiałam określić, który z nich jest najprzystojniejszy. Gdyby był jeden z klatą Zyana, twarzą Luisa, włosami Nialla, charakterem Charrego i głosem Liama byłoby cudownie!  Do tej pory uwielbiam jedną (no dobra więcej niż jedną, ale tą szczególnie) piosenkę w gitarowym brzmieniu.
 
 
 
Idąc do szkoły średniej nastąpił u mnie przełom. Zaczęłam bowiem słuchać bardziej poważnej muzyki. Ciągnęło mnie w stronę rocka niekoniecznie tego dzisiejszego. Za sprawą koleżanki przekonałam się do My Chemical Romance. Po drodze do Pink Floyd i Queen był jeszcze Green Day i Kings of Leon oraz wiele innych rockowych zespołów, a raczej pojedynczych ulubionych piosenek.
 
 
 
 
 
Aktualnie moje rockowe zamiłowania zmierzają ku polskim piosenkom, szczególnie balladom. Wniosek z tego taki, że na przestrzeni tych wszystkich lat ukształtował i kształtuje się nadal lekko kulejący gust muzyczny. O ile go gustem nazwać można, bo tak naprawdę zawsze słuchałam tego, co wpadło mi w ucho. Nigdy nie potrafiłam określić konkretnego gatunku muzyki, ani ulubionego wykonawcy. Zwykle radiowe hity mieszały mi się ze starymi znanymi piosenkami. Często sama wyszukiwałam i słuchałam mało znane kawałki. W każdym razie słucham tego, czego lubię i co w jakimś sensie dobrze działa na moją psychikę ;)
 
 
 
* Oczywiście moje play listy nie ograniczały sie do powyżej wymienionych wykonawców. Na przestrzeni mojego życia ważną rolę odegrała także Adele, T-love, Perfect, Budka Suflera. Był także czas kiedy słuchałam Seleny Gomez i Jonas Brothers. Na ten moment w moim odtwarzaczu można znaleźc Celine Dion, Happysad, Wilki, a nawet Bitelsów. Reszta piosenek jest mniej znanych wykonawców, lub są to pojedyncze utwory Dżemu, Bruno Marsa, ktorego zresztą uwielbiam od początków. Zespoł Enej także gości, podobnie jak Lady Pank i wiele wiele innych!

W krótce pojawi się muzyczny tag! 
A Wy czego słuchacie? :)
Czytaj więcej >

I ♥ 1D

  Niektórzy ich nienawidzą, inni ich kochają, a ja ich lubię. Hmm.. może nie tyle ich, co ich muzykę. Nie, ich w sumie też. Antyfani twierdzą, że to wytwórnia wykreowała ich na "potulne miśki", ale ja uważam inaczej. To ta zajebista zajebistość sprawia, że wystarczy na nich popatrzyć i już masz dobry humor :) Trzeba się po prostu takim urodzić. I co z tego, że połowa ich piosenek to covery - tylko oni mają taki głos. Najwięcej łask w tym zespole przypada Harremu, czego kompletnie nie rozumiem... Głos ma ładny, ale nie aż taki ładny jak Louis. Jego miękkiego śpiewu można słuchać bez końca. W każdej piosence tylko czekam na jego solówki <3 Zyan zdecydowanie też mógłby robić solową karierę. Zwykle mam słabość do blondynów - Nial więc przykuwa moją uwagę, ale to jednak Harry zdobywa wśród fanek miano najprzystojniejszego.. Sprawa gustu, a mój gust podpowiada mi, że tym razem to nie blondyn, kochający jedzenie a słodko-śpiewający Louis to przystojniak numer 1 w tym zestawieniu. No i jest jeszcze Liam, któremu też urody ani głosu nie brakuje :) 

Story of My Life 
Czytaj więcej >

I need MCR !!!


  To się nazywa mieć szczęście. Dopiero co zaczęłam ich słuchać a tu się okazuje, że zespół właśnie stosunkowo niedawno (bo około rok temu) się rozwiązał.... Hmm i może to dobrze. Słuchając muzyki, rzadko kiedy zagłębiam się w historię i pikantne szczegóły z życia wykonawców. Liczy się tylko nuta, brzmienie, czasem przesłanie.. Naprawdę lubię ich muzykę. Jest taka "do poskakania" i "do poprawienia humoru". Na szare i kolorowe dni. Słuchać może ich każdy, bo każdy znajdzie coś dla siebie w szeroko pojętej muzyce rockowej.

 
Najlepsze piosenki według mnie :))))
1. Blood
2. Welcome to the black parae.
3. Na Na Na
4. Astro Zombie
4. Bulletproof Heart
 
Czytaj więcej >

Music chart 02/12

 Co prawda dziś już marzec, ale nadrobimy zaległości z comiesięcznym przeglądem muzyki. Piosenki, które rządziły na listach przebojów w drugim miesiącem w roku to:

Taylor Swift - I Knew You Were Trouble 

Piosenka, która zachwyciła mnie już od samego początku. Podziwiam Taylor za głos i osobowość. Jest bardzo kobieca co lubi ukazywać w muzyce i w teledyskach. W piosence są momenty, które są moim zdaniem arcydziełem, stworzonym przez muzyka.

The Wanted - I Found You 


Świetna nuta, jak na ten zespół przystało. The Wanted, podobnie jak One Direction tworzą muzykę na swój własny sposób. Mają charakterystyczne dźwięki, dzięki czemu jedna piosenka podobna jest do drugiej, ale każda na swój sposób inna. I o to w tym wszystkim chodzi. 

Czytaj więcej >

Muzyka, która do mnie przemawia. (part 1)

 Zapewne macie na mp3 lub telefonie swoją ulubioną playlistę, której nie zastąpią żadne radiowe hity. Piosenki te wam się z czymś kojarzą.. są wesołe, czasem smutne.. Uciekacie do nich aby ignorować okrutną rzeczywistość, z którą od czasu od czasu się spotykacie. Słuchacie ich w autobusie, podczas nudnej drogi do szkoły/pracy, a nawet w tedy kiedy robicie coś konkretnego. Ogólnie rzecz biorąc muzyka towarzyszy nam wszędzie. Ja chciałabym się dziś z wami podzielić takimi moimi osobistymi piosenkami, które prowadzą mnie przez życie.

East West Rockers - Dotknąć Cię. 

Tą piosenkę znałam już od dawna i szczerze mówiąc poszła ona w zapomnienie. Jednak znajdowała się w moim umyśle i mimo, że najgłębszych zakamarkach, to kiedy moja przyjaciółka puściła ją po raz kolejny nie mogłam przestać jej słuchać. Moim zdaniem jest genialna i warta uwagi nie tylko fanów reggae. Można wiele z niej wynieść, bo tekst daje dużo do myślenia.

Pink - Try


Genialny teledysk i muzyka, że kiedy jej słucham mam dreszcze. Jakoś jeszcze kilka lat temu nie przepadałam za Pink, ale teraz to się zmieniło. Sama wokalistka stała się uosobieniem kobiecej siły i nieograniczonych możliwości, co bardzo mi imponuje. 
Czytaj więcej >

music chart 01/12

Zaczynamy nowy rok z nowymi przebojami. Zapodam kilka piosenek, które moim zdaniem wyróżniają się z pośród reszty oklepanych. Posłuchajcie. 

Linkin Park - Castle of Glass


Piosenka, z albumu Living Things, która urzekła moje serce. Jest spokojna ale mimo wszystko rockowy styl sprawia, że naprawdę wpada w ucho. Dzięki niej polubiłam ten zespól i z większym zaciekawieniem słucham pozostałych piosenek. 


Mateusz Mijal - Coś na Później


Piosenka bogata w przesłanie. Mimo, że melancholijna i dołująca to na dodatek pełna uczucia i wrażliwości (moja przyjaciółka płacze xdd) wokalisty. 


Czytaj więcej >

Świąteczna nuta.!

Typowe świąteczne piosenki zna chyba każdy. Ja ostatnio cały czas nucę sobieLast Christmas, I gave you my heart, But the very next day you gave it away. This year to save me from tears. I'll give it to someone special" Nie wychodzi mi to zbytnio, ale rodzina jest wyrozumiała ;) 
Dziś zrobimy przegląd takich ponadczasowych hitów i oczywiście zaczniemy od 

WHAM - LAST CHRISTMAS

Piosenka o miłości stałą się świątecznym hitem :) Nieprawdopodobne a jednak. Ta nuta i teledysk a nawet słowa (Last Christmas ... ) stały się znaczącym symbolem świąt :))

Justin Bieber - Mistletoe 

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam tą piosenkę!!! Jest nie tylko świetna, rytmiczna i wpadająca w ucho ale także genialnie zaśpiewana przez Justina. I pomyśleć, że niektórzy go nie doceniają -_- 
Czytaj więcej >

Andrzejkowe hity

  Przepraszam, że post dodaję tak późno, ale wiecie jak to jest ^^ W weekend albo się człowiek nudzi i nie wie co ma ze sobą zrobić, albo nie ma się czasu w ogóle. W tym tygodniu tak właśnie było ale myślę, że nie tylko u mnie :))
 W każdym razie dzisiaj chciałabym podsumować tegoroczne andrzejki. U mnie to nic specjalnego.. ale wy pewnie bawiliście się w najlepsze ;) W tym roku muzyka, w rytm której tańczyliśmy była dosyć zróżnicowana. Nie zabrakło zagranicznych, najnowszych kawałków jak i polskich hitów discopolo. No to przeglądamy:

Adam Lambert - Trespassing
Piosenka, której tak naprawdę tylko refren mi się podoba, nie była może królową wśród reszty ale także trzeba o niej wspomnieć. Może jednak wam przypadła do gustu? 
Czytaj więcej >

Little Things ♥

Czy wspominałam kiedyś o zespole One Direction? Zapewne tak, bo jestem ich wierną fanką :)) (od razu uprzedzam żeby anty-fani jeżeli mają na języku jakąś bezpodstawną krytykę i wyzwiska to żeby zatrzymali to dla siebie, bo tu nie chodzi o to..) Dziś chciałabym abyście posłuchali jednej z ich piosenek.

One Direction - Little Things.

Chłopcy śpiewają przeważnie o miłości. Jednak w brew pozorom, pomimo jednej i tej samej tematyki, każdy utwór ma swój niepowtarzalny charakter. Większość ich piosenek jest bardzo melodyjna i rytmiczna jednak Little Things szczególnie mi wpadła w ucho. Utwór jest wolny, ale każde wyśpiewane w nim słowo jest cenne. To chyba pierwsza tak bardzo uczuciowa piosenka zespołu. Plusem jest także to, że tym razem każdy z chłopaków miał szansę wykazać się swoim wokalem. Teledysk zachwycający nie jest, w sensie że nie ma tam żadnego wspaniałomyślnie wyreżyserowanego scenariuszu. Ale może to i dobrze. Oni po prostu śpiewają o tym co czują. Nie trzeba żadnych efektów specjalnych.
Czytaj więcej >

Jesteś Bogiem.


"Nawet jeśli wszyscy już w ciebie zwątpili, pokaż, że się mylili"

To właśnie motyw przewodni filmu o Patkofonice. Polskim zespole hiphopowym, w skład którego wchodzili: Magik, Fokus i Rahim.
Film powstał na faktach autentycznych i przedstawia historię właśnie tej trójki chłopaków z Katowic i ich zawiłą drogę do sławy. Trzech kolesi zakochanych w rymowaniu założyło grupę Paktofonika. Wtedy jeszcze nie wiedzieli, że ich skład stanie się największą legendą polskiego hip hopu.  


Czytaj więcej >

Wakacyjne Hity !!

Ze względu, że ostatni post był taki nijaki dzisiaj zabieram się w końcu do ogarnięcia list przebojów i podsumowania wszystkich piosenek. W ciągu tych wakacji naprawdę nie zabrakło polskich i zagranicznych  hitów.. Dzisiaj jednak zajmiemy piosenkami z światowego rynku muzycznego.

 Simmple Plan ft. Sean Paul - Summer Paradise. 


Tą nutę zna chyba każdy. To właśnie ta pogodna piosenka z dominującym głosem Seana i ciepłym dźwiękiem gitary rządziła przez większość czasu na listach przebojów wakacyjnych hitów. Ja osobiście nadal mam ją ustawioną jako dzwonek w telefonie ;)
Czytaj więcej >
Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka