weekend !

  Cześć Miśki :)) Wracając na momencik do ostatniego posta, chciałam wam serdecznie podziękować za ciepłe komentarze. To bardzo ważne dla mnie, że potraficie się odnaleźć w mojej sytuacji i zrozumieć mój punkt widzenia.
  A wracając do dzisiejszego dnia, muszę się wam pochwalić, że wczoraj i dzisiaj podczas zawodów w piłce siatkowej moja szkoła zajęła dwa pierwsze miejsca!! Oł jea!! :P Jesteście najlepsi  Wczoraj grały dziewczyny a dzisiaj grali chłopcy. Oczywiście wczoraj to chłopaki z mojej szkoły podziwiali pocące się na parkiecie dziewczyny z pobliskich miejscowości, a dzisiaj to dziewczyny miały podnietę xdd. Moim koleżankom wpadł w oko jakiś Hubert. Jak dla mnie cudu nie ma no ale ^^
  W szkole ogólnie było fajnie. Ten tydzień zleciał mi strasznie szybko i ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że całe gimnazjum przeleciało mi przed oczami jak jeden dzień. Jak pomyślę o tegorocznych wakacjach mam banana na buzi, ale kiedy przypomnę sobie, że to już prawie koniec gimnazjum mam łzy w oczach. Przecież zostało niecałe pół roku! Niecałe pół roku z ludźmi, z którymi pozornie nic mnie nie łączy, a których kocham. Czasem mnie denerwują ale to przecież tak już jest... Okkej, nie będę już użalać się nad tym tematem :D Myślę, że jeszcze kiedyś do tego wrócę, ale na dzisiaj i ten weekend mam inne plany. Zamierzam skończyć czytać książkę "Hera Moja Miłość", odespać cały tydzień, nadrobić zaległości w nauce, które narobiłam sobie po świątecznej przerwie i ogólnie trochę wypocząć. Weekend zaczyna mi się dobrze, bo już za chwilę jadę z rodzicami na mini zakupy : PP A wy macie jakieś plany? :P 
Czytaj więcej >

Ech, ci faceci xd

  A więc dzisiaj chciałam poruszyć temat tych uwielbianych przez dziewczyny CHŁOPAKÓW! Nie wiem jak zacząć.. mianowicie chodzi o to, że coraz częściej zaczynam spotykać na swojej drodze ludzi "puszczalskich"? - to jest chyba dobre określenie. Albo takich ludzi jest coraz więcej, albo tylko ja znajduje się w takim towarzystwie. Nie znam odpowiedzi na to (retoryczne) pytanie, ale naprawdę zaczyna mnie to denerwować. Co więcej okazuje się, że nawet jedna z moich koleżanek od początku tego roku szkolnego zaliczyła już prawie wszystkich chłopców w gimnazjum. To jest moim zdaniem chore... Ona jest dopiero w pierwszej klasie! No ale jak widać, większość leci na "ładną buzię". Może koleżanka preferuje tak zwane "wolne związki", ale teksty typu: - Pod, którą latarnią dzisiaj dajesz? - A pod którą będziesz? mogłaby sobie darować. Bycie z kimś przez 2 godziny to chyba jej rekord. Nie pomijając faktu, że już prawie nikt nie mówi do niej po imieniu. Wszyscy, którzy kiedyś mięli z nią do czynienia, zwracają się do niej posługując się zaimkami.
  No ale nie do końca o tym chciałam dzisiaj pisać. Chodzi o chłopaków. W mojej szkole też jest kilku takich niewyżytych, którzy zarywają każdą laskę. To jest dziwne, bo wszystkie omijają go szerokim łukiem, a on nadal się narzuca. Nikt go nie lubi, a on zachowuje się jakby był nie wiadomo kim. To chyba taki bliżej  nieokreślony typ ludzi.
  Wracając do ogółu chłopaków, mam wrażenie, że nareszcie wyrwałam się z pod ich uroku. Przejrzałam na oczy i zrozumiałam, że nic na siłę! Zrozumiałam, że ta jedyna miłość sama przyjdzie w odpowiednim czasie. Poza tym w końcu się ogarnęłam i zrozumiałam, że jak na razie chłopak nie jest mi do niczego potrzebny. Kiedy jestem sama, czuję się wolna.! Zaczynam to doceniać dopiero teraz, mimo że z chłopakiem rozstałam się już we wrześniu. Być może jestem jeszcze niedojrzała i wypisuję głupoty, bo przecież miłość to coś pięknego, ale ja naprawdę w końcu zaczęłam żyć pełnią życia. Szczerze, to po moim ostatnim związku obrzydła mi miłość. Ja się wręcz nią dławiłam. Kiedy byłam z chłopakiem nie mogłam być sobą... Wszyscy czegoś ode mnie wymagali. Najgorsze było to, że ON chciał mnie zmienić. Nie tolerował mnie taką jaką jestem, a ja już dłużej tak nie mogłam. Teraz czuję się radosna i szczęśliwa. Na reszcie nikt niczego ode mnie nie wymaga.! Żadnej lojalności i bezsensownych kłótni, z powodu mojego zachowania. Mogę robić to co chcę, kiedy chcę i nie ogranicza mnie żadna druga połówka. Jak na razie jest mi tak dobrze... Wystarczają mi przyjaciele, którzy zajmują całe moje serce 


 No a na koniec muszę się wam pochwalić nowym członkiem rodziny :)) W nocy około dwudziestej-trzeciej 7. stycznia moja ciocia urodziła mi kuzyna !!! Zapewne będzie miał na imię Krystian :P 

Ech kolejny facet do pokochania 
Czytaj więcej >

Ever + Błękitna Godzina

Pewnego koszmarnego dnia szesnastoletnia Ever Bloom traci w wypadku samochodowym najbliższą rodzinę. Od tej chwili staje się medium – słyszy myśli różnych ludzi, widzi ich aurę i dzięki przelotnemu choćby dotykowi może poznać ich przeszłość. Te nadprzyrodzone umiejętności sprawiają, że otoczenie traktuje ją jak dziwadło, więc Ever zamyka się w sobie i odgradza od świata.
Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna poznaje Damena Auguste’a. Tylko on potrafi wyciszyć dudniące w jej głowie głosy i wejrzeć w jej duszę. Dzięki niemu Ever wchodzi w świat alchemii i magii, dowiadując się rzeczy, o których zwykły śmiertelnik nie ma pojęcia. Kim jest Damen? Skąd pochodzi? Jakie sekrety skrywa? Na te pytania Ever nie zna odpowiedzi. Wie jedynie, że zakochała się bez pamięci i że jej życie wkrótce zmieni się nie do poznania.
„Ever” rozpoczyna cykl zatytułowany „Nieśmiertelni”. Powieść zdobyła wiele nagród, m.in. Publishers Weekly Bestseller, USA Today Bestseller, Top Choice Award – Flamingnet Reviews i A Borders Bestseller for teens. Przez 31 tygodni zajmowała 1. miejsce na liście bestsellerów „New York Timesa”.

Ever Bloom zdawało się, że po tragicznych przeżyciach i stracie ukochanej rodziny w końcu odnalazła szczęście. Jest zakochana bez pamięci w Damenie i układa sobie życie na nowo. Zdobywa wiedzę dostępną tylko dla wybranych, a jej moce rosną. Tymczasem coś strasznego zaczyna się dziać z Damenem. Tajemnicza choroba sprawia, że nie tylko słabnie, starzeje się i traci dar nieśmiertelności, ale coś odbiera mu także pamięć, tożsamość, uczucia – życie.


Ever postanawia zrobić, co tylko w jej mocy, by ratować ukochanego. Przenosi się do Summerlandu – krainy, w której poznaje nie tylko sekret przeszłości Damena, ale także starożytne księgi kryjące tajemnicę podróżowania w czasie. Zbliżająca się „błękitna godzina” to jedyny moment, kiedy można odwrócić bieg historii. Ever musi wybrać – czy cofnąć wskazówki zegara i uratować rodzinę przed wypadkiem, czy zostać w teraźniejszości i walczyć o Damena, który z każdym dniem traci siły.


Moim zdaniem: Ever, i cała reszta książek z cyklu "Nieśmiertelni" to gorsza podróba "Szeptem". Oczywiście są tu całkiem inne postacie, zdarzenia i uosobienia charakterów, ale mimo wszystko te dwie serie są do siebie zadziwiająco podobne. Nie potrafię określić czym są do siebie zbliżone, ale po przeczytaniu i porównaniu ich pewnie stwierdzilibyście tak samo.
Czytaj więcej >

postanawiam...

  Dokładnie rok temu miałam aspiracje aby nauczyć się jeździć na deskorolce. Ten zamiar udało mi się po części zrealizować. Po części bo mam go zamiar kontynuować także w tym roku. Jednak to nie będzie moim głównym celem na 2013 rok. Nie będzie nim także zamiar zdrowego odżywiania (bo i tak mi się to nie uda), ani uprawiania joggingu (bo i tak mam zamiar to wznowić od wiosny). Moim postanowieniem nie będzie także zwyczajne cieszenie się życiem, bo czasami tej radochy mam za dużo w swoim życiu i od uśmiechu aż czasem boli mnie szczęka :D Moim postanowieniem będzie po prostu przeżyć ten rok jak najlepiej. Założyłam się dziś z przyjaciółką, że wróci ona do pewnego chłopaka, z którym była i którego kocha nadal. Ona nie wierzy, że jej się to uda, ale ja postaram się im obojgu pomóc. To będzie taki mój pierwszy dobry krok. Postanawiam sobie także: KONIEC Z CHŁOPAKAMI - przynajmniej do wakacji ;) jak na razie mam dość płci męskiej xd Już niedługo dowiecie się dlaczego i jak to w ogóle ze mną jest. Nie bójcie się nie jestem homoseksualistką :D Mam zamiar także dobrze napisać egzaminy, dostać się do dobrej szkoły i przeżyć wspaniałe wakacje. Wakacje z moją rodziną i przyjaciółmi, czyli ludźmi których kocham najbardziej na świecie. Na tym właśnie polegają moje postanowienia.

ps: Jak tak sobie myślę, to ten 2012 wcale nie był taki zły. Dzięki niemu mam mega powera, więcej siły do działania i więcej zadań do zrobienia 
Czytaj więcej >

Piotruś Pan.

 Historię chłopca, który nigdy nie dorasta zna chyba każdy.! Podejrzewam także, że większość z was także kiedyś natrafiła na film animowany pod tym tytułem, jednak dziś chciałabym przedstawić wam Piotrusia Pana w nieco innej odsłonie.


Film opowiada historię małego chłopca z Nibylandii, Piotrusia, który pewnego dnia zjawia się z maleńką wróżką -Dzwoneczkiem w domu Państwa Darling. Piotruś Pan, zaprzyjaźnia się z małymi mieszkańcami domu, przenosi dzieci do magicznej Nibylandii, gdzie przeżywają niesamowite przygody, ale muszą też stawić czoła złemu kapitanowi Hakowi.
Czytaj więcej >

Plany na styczeń!

 Macie jakieś konkretne plany? Ja nie.. po prostu cieszyć się każdym kolejnym dniem i żyć dalej.. W pełni go wykorzystać i wyciągać jakieś wnioski. oczywiście nie obędzie się bez ogromu nauki -_- Ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzę i dotrwam do wakacji... A co pojawi się na blogu? No więc styczeń to będzie istny maraton filmowy. Recenzje będą się tu przewijać z tego powodu, że ostatnio (podczas ferii świątecznych) oglądnęłam kilka bardzoo świetnych filmów ^.^ Nie mogę się już doczekać aby się nimi z wami podzielić! Oczywiście nie zapomnę też o kolejnych rozdziałach opowiadania, które mam już napisane... Pojawi się trochę muzyki, trochę inspiracji i oczywiście mojego melancholijnego marudzenia ;)

Tymczasem mam jeszcze dla was kilka fotek z sylwestra, na których jestem tylko ja Domka i Benia :))


Czytaj więcej >
Create your space © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka