Coraz bardziej czuć jesień... Dni już nie są takie upalne. Coraz częściej wieje wiatr, który niesie za sobą chmury, zasłaniające słońce. Noce stają się mroźne.
Przepis ten powinnam podać wam już wcześniej, ale zwlekałam, bo za każdym razem kiedy robiłam te ciasteczka zapominałam pstrykać foty. Teraz owocowy sezon się już kończy, ale bądźcie dobrej myśli, bowiem jesienne jabłka są najlepsze do tych ciasteczek!
Składniki:
- pół kilo mąki
- kostka masła
- 3 jajka
- 3/4 szklanki śmietany
- 3/4 szklanki cukru
- cały cukier waniliowy
- łyżeczka proszku do pieczenia
Przygotowanie
- Masło rozdrobnić w mące na stolnicy
- Wbić 3 żółtka i pół białka (resztę białka zostawić na posmarowanie ciasta pędzelkiem)
- Dodać resztę składników i ugnieść ciasto
- Włożyć ciasto do miski i odstawić na 1 godz. do lodówki.
- Po upłynięciu odpowiedniego czasu ciasto rozwałkować i wykrawać z niego krążki
- Kółko faszerować dowolnymi owocami i zlepiać na kształt pierogów
- Posmarować białkiem i włożyć do rozgrzanego piekarnika do 180 stopni
- Piec na złoty kolor!
Ciasteczka te jadłam już w różnym wydaniu. Koleżanka na zdjęciu jest mistrzynią w ich robieniu. Dużo eksperymentowała z owocami i kształtem.
Przygotowanie ich jest pracochłonne i zajmuje dużo czasu, ale efekty są naprawdę smakowite.
Polecam wam użyć jako farszu podsmażanych jabłek z cynamonem lub agrestu :)
S M A C Z N E G O!








przez
Blokotka