Mam ostatnio kryzys wiary w moje fit zapalenia. Ćwiczyłam, ćwiczyłam i się wypaliłam... Ze wszystkich sił próbowałam się zdeterminować, ale skutek był odwrotny. Zamiast wziąć się do pracy zaczęłam jeść, co jest oznaką, że jesień już wisi w powietrzu. Mój metabolizm się zmienia (czy przyśpiesza, czy zwalnia nie wiem), zaczynam potrzebować coraz więcej pożywienia, coraz szybciej głodnieję... Czy to oznacza, że szybko spalam i potrzebuję energii?
1. Jedzmy lody póki jeszcze w miarę ciepło! Polacy preferują smaki śmietankowe, ale według dietetyków lepiej wybierać te mleczno-owocowe. Są prawie o połowę mniej kaloryczne.
Uwaga przepis!
300 ml soku pomarańczowego i 300 ml wody przelej do kubeczków po jogurtach. Wsadź w nie drewniane lub plastikowe patyczki i włóż do zamrażalnika.
Przy odrobinie cierpliwości uzyskamy lody na patyku bez dodatku chemii, a za to z witaminą C :))
2. Migdały to przekąska najbogatsza w wartościowe składniki. Posiada wystarczającą ilość kwasów tłuszczowych, białka i witamin, a w tym: wit. E, wapń, magnez i potas. Tym sposobem pokonuje inne przekąski takie jak nerkowiec i orzechy.
3. Wiadomo, nikt dbający o dietę nie poleci częstego obiadu w McDonald's ani KFC, ale jeżeli już jesteśmy zmuszeni przekąsić coś na szybko wybierajmy zestawy z warzywami.
4. Faktem jest, że wraz z chłodniejszymi porami roku nasz organizm potrzebuje więcej jedzenia. Tracimy wtedy dużo energii na ogrzewanie się, a co za tym idzie musimy ją uzupełniać w postaci częstych posiłków.
5. Ogólnie dbając o zdrowe odżywianie powinno się jeść pełnoziarniste ciemne pieczywo. Orzechy i pestki powinny na dobre wyprzeć z jadłospisu czekoladowe batony. Takie podejście do jedzenia ma też skutki w dobrze przespanej nocy. Ostatni posiłek powinno zjeść się 3 godz., ale tuż przed snem można wypić kubeczek ciepłego mleka, aby spać lepiej.
6. Najmniejsze ilości kofeiny w herbacie lub czekoladzie do picia, mogą odbić się bezsennością, jeżeli piejmy po godzinie 14.